STREFA WIEDZY DLA TWÓRCÓWPRAWO · TWÓRCZOŚĆ · INTERNET
Strona główna / Memy a prawa autorskie: kiedy śmieszny obrazek może skończyć się roszczeniem?
ARTYKUŁ · PRAWO AUTORSKIE

Memy a prawa autorskie: kiedy śmieszny obrazek może skończyć się roszczeniem?

Dokumenty umowy i litery Scrabble układające słowo CONTRACT
Rate this post

Śmieszny obrazek, realne ryzyko prawne

Moment, w którym mem przestaje być tylko żartem

Pracownik publikuje na firmowym Facebooku mem z kadrem popularnego filmu, dopisuje jedno zdanie o promocji i zdobywa tysiące reakcji. Kilka dni później do firmy trafia wezwanie od kancelarii reprezentującej fotografa, agencję albo właściciela praw do materiału. Taki scenariusz nie jest wyłącznie teoretyczny. Memy bywają traktowane jako szybka, lekka forma komunikacji, ale z perspektywy prawa mogą łączyć kilka odrębnych ryzyk: naruszenie praw autorskich, prawa do wizerunku, dóbr osobistych, a czasem także zasad platformy społecznościowej. [2]

Największy problem wynika z prostego mechanizmu: internet uczy, że treść szeroko rozpowszechniona jest „niczyja”. Tymczasem viralowe zdjęcie, kadr z serialu, fotografia celebryty, screen z gry czy zdjęcie znalezione w wyszukiwarce zazwyczaj ma konkretnego autora albo podmiot, który nabył autorskie prawa majątkowe. Popularność formatu memicznego nie wyłącza ochrony.

Jakie pytania trzeba zadać przed publikacją

Bezpieczna ocena mema nie polega na sprawdzeniu, czy obrazek był już tysiąc razy wykorzystywany przez inne profile. Liczą się raczej źródło, charakter przeróbki, cel publikacji oraz osoby widoczne na materiale. Przed użyciem grafiki dobrze ustalić:

  • czy obraz bazowy jest utworem chronionym prawem autorskim; [3]
  • czy autor albo właściciel praw udzielił licencji na konkretne wykorzystanie;
  • czy publikacja ma charakter prywatny, informacyjny, satyryczny czy reklamowy;
  • czy mem można obronić jako cytat, parodię, karykaturę lub pastisz;
  • czy osoba na zdjęciu wyraziła zgodę na rozpowszechnianie wizerunku;
  • czy tekst dopisany do obrazka nie narusza dóbr osobistych i nie przypisuje komuś nieprawdziwych cech lub zachowań.

Prawo autorskie nie chroni samego żartu

Istotne rozróżnienie dotyczy pomysłu i sposobu jego wykonania. Prawo autorskie co do zasady nie daje monopolu na samą ideę, schemat czy temat dowcipu. Można więc stworzyć własny mem o zmęczeniu w poniedziałek, o opóźnionej dostawie albo o błędach w kodzie. Ryzyko pojawia się wtedy, gdy do realizacji żartu kopiowane są cudze twórcze elementy: fotografia, ilustracja, scena filmowa, charakterystyczna grafika, komiks albo układ cudzej kreacji.

Przykładowo: motyw „osoba wybiera jedną rzecz zamiast drugiej” jest ogólną konwencją. Skopiowanie konkretnej fotografii znanej jako Distracted Boyfriend to już wykorzystanie konkretnego utworu fotograficznego. To, że internauci kojarzą zdjęcie przede wszystkim jako szablon mema, nie pozbawia fotografa praw.

Zasada 1: Zweryfikuj status dzieła bazowego pod kątem definicji utworu

Co jest utworem w rozumieniu prawa autorskiego

Zgodnie z art. 1 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych utworem jest każdy przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze, ustalony w jakiejkolwiek postaci. Ochrona nie zależy od jakości, wartości artystycznej ani od tego, czy materiał został profesjonalnie opublikowany. Zdjęcie wykonane telefonem, samodzielnie narysowany bohater, grafika 3D, komiks czy oryginalny kadr mogą być chronione tak samo jak wysokobudżetowa reklama.

W praktyce memowej ochronie mogą podlegać między innymi:

  • fotografie prasowe, reporterskie i portretowe;
  • kadry z filmów, seriali, teledysków i transmisji;
  • ilustracje, obrazy, komiksy i grafiki wektorowe;
  • screeny interfejsów, gier i aplikacji, jeżeli zawierają twórcze elementy;
  • oryginalne napisy, układ graficzny i kompozycja stworzonego wcześniej mema;
  • materiały stockowe, nawet jeśli były dostępne w darmowym podglądzie.

Nie każdy obraz automatycznie będzie utworem. Prosty zapis techniczny, banalny symbol czy fotografia wykonana całkowicie mechanicznie mogą nie spełniać przesłanki twórczości. Taka ocena jest jednak często sporna. Bezpieczniej nie zakładać samodzielnie, że zdjęcie „jest zbyt zwykłe, by je chronić”, zwłaszcza gdy pochodzi z serwisu fotograficznego, redakcji lub portfolio autora.

Domena publiczna nie oznacza „znalezione w Google”

Domena publiczna obejmuje utwory, wobec których majątkowe prawa autorskie wygasły, najczęściej po upływie 70 lat od śmierci autora. Można z niej korzystać bez uzyskiwania licencji na majątkowe prawa autorskie. Nie usuwa to jednak wszystkich ograniczeń. Należy nadal szanować autorskie prawa osobiste, w szczególności prawo do autorstwa i oznaczenia twórcy, o ile jest to możliwe w danym sposobie wykorzystania.

Trzeba też odróżnić stary utwór od nowego odwzorowania tego utworu. Sam obraz Vincenta van Gogha może znajdować się w domenie publicznej, ale nowoczesne zdjęcie tego obrazu, specjalnie przygotowana reprodukcja, skan o twórczej obróbce albo materiał udostępniony przez muzeum może wiązać się z dodatkowymi prawami lub regulaminem dostępu. Przy memie bazującym na dziele historycznym należy badać nie tylko datę śmierci malarza, ale również źródło konkretnego pliku.

Brak znaku © nie jest licencją

Ochrona autorska powstaje co do zasady automatycznie z chwilą ustalenia utworu. Autor nie musi rejestrować zdjęcia, umieszczać na nim znaku ©, podpisu ani znaku wodnego. Brak widocznego oznaczenia nie jest komunikatem: „możesz kopiować i przerabiać”. To szczególnie ważne przy obrazach pobieranych z wyszukiwarki grafik, Pinteresta, forów, komunikatorów i generatorów memów.

Nie pomaga również argument, że „autor nie był znany”. Brak informacji o twórcy oznacza zwykle, że trudniej ustalić legalną drogę użycia, a nie że ryzyko znika. W przypadku materiałów o niepewnym pochodzeniu rozsądniejszym rozwiązaniem jest znalezienie legalnego odpowiednika, zakup licencji albo przygotowanie własnej grafiki.

Popularny template nadal może należeć do konkretnego twórcy

Szablon mema może składać się z kilku warstw praw: oryginalnego zdjęcia, kadru filmowego, grafiki stworzonej przez użytkownika oraz tekstu dodanego przez autora konkretnej wersji. Udostępnienie takiego szablonu w społeczności internetowej nie musi oznaczać przeniesienia praw ani pozwolenia na komercyjne wykorzystanie.

Jeżeli ktoś stworzył autorski rysunek specjalnie jako format memiczny, a następnie opublikował go w serwisie społecznościowym, inni użytkownicy mogą mieć techniczną możliwość pobierania pliku. Nie wynika z tego jednak automatyczna zgoda na wykorzystanie go w kampanii reklamowej, na opakowaniu produktu czy w sponsorowanym poście. Regulamin platformy może dawać serwisowi określoną licencję techniczną, ale nie przenosi jej zwykle na wszystkich odbiorców treści.

Zasada 2: Odróżnij użytek prywatny od działań promocyjnych i komercyjnych

Dozwolony użytek osobisty ma wąskie granice

Art. 23 prawa autorskiego pozwala osobie fizycznej nieodpłatnie korzystać z już rozpowszechnionego utworu w zakresie własnego użytku osobistego. Przepis nie tworzy jednak uniwersalnego pozwolenia na publikowanie cudzych obrazków w internecie. Użytek osobisty jest związany z kręgiem osób pozostających w relacji osobistej, na przykład rodzinnej lub towarzyskiej.

Wysłanie mema znajomemu w prywatnej rozmowie nie jest tym samym co opublikowanie go na publicznym profilu dostępnym dla tysięcy odbiorców. Publiczny post, otwarty kanał, strona internetowa czy materiał rozsyłany newsletterem co do zasady wykraczają poza sferę prywatną. Liczba obserwujących nie jest jedynym kryterium, ale otwartość konta, cel działania oraz możliwość dalszego rozpowszechniania znacząco zwiększają ryzyko.

Mem marki i real-time marketing

Komercyjne wykorzystanie mema jest obszarem, w którym dozwolony użytek osobisty praktycznie nie daje ochrony. Firma publikująca grafikę w celu promocji produktu, budowania rozpoznawalności albo generowania ruchu na stronie działa w interesie gospodarczym. Nie ma znaczenia, że post nie zawiera bezpośredniego przycisku „kup teraz”.

Dotyczy to również real-time marketingu, czyli szybkiego reagowania marki na bieżące wydarzenia. Przerobienie kadru z gali, zdjęcia sportowca, viralowego nagrania albo fotografii polityka po to, by reklamować usługę, wymaga szczególnej ostrożności. Szybkość publikacji nie usprawiedliwia użycia cudzych materiałów bez podstawy prawnej.

Przykład: sklep internetowy publikuje mem z rozpoznawalnym kadrem serialowym i tekstem zachęcającym do skorzystania z rabatu. Nawet jeżeli dowcip ma charakter luźny, jego funkcja jest promocyjna. Właściciel praw do serialu lub kadru może twierdzić, że marka wykorzystała atrakcyjność cudzego utworu do celów handlowych bez licencji.

Pośrednia monetyzacja także ma znaczenie

Korzyść majątkowa nie zawsze przybiera postać bezpośredniej sprzedaży. Profil eksperta, agencja, twórca internetowy, kancelaria, gabinet kosmetyczny czy restauracja mogą budować zasięg, rozpoznawalność i bazę potencjalnych klientów poprzez angażujące memy. Taka publikacja może mieć gospodarczy charakter, nawet jeśli konkretny post nie zawiera reklamy płatnej.

Tip: profil firmowy na LinkedInie, konto marki na Instagramie i osobisty profil specjalisty prowadzącego działalność należy oceniać równie ostrożnie. Zmiana nazwy konta na prywatną nie neutralizuje ryzyka, gdy publikacje służą pozyskiwaniu klientów, budowaniu eksperckiego wizerunku lub sprzedaży usług.

Praktyczna tabela ryzyka publikacji

Sytuacja Ocena ryzyka autorskiego Najbezpieczniejsze działanie
Wysłanie mema w zamkniętym czacie rodzinnym Niższe, lecz zależne od źródła i sposobu dalszego udostępnienia Nie rozpowszechniać dalej poza prywatny krąg
Post na publicznym prywatnym profilu Średnie lub wysokie Użyć własnej grafiki albo materiału licencjonowanego
Mem na stronie firmy lub profilu marki Wysokie Uzyskać licencję albo stworzyć asset od podstaw
Sponsorowana reklama z kadrem filmu Bardzo wysokie Nie wykorzystywać bez jednoznacznej zgody właściciela praw
Własna parodia z własnymi zdjęciami Niższe, ale nadal trzeba ocenić wizerunek i znaki towarowe Zachować materia

Zachować materiały potwierdzające samodzielne stworzenie grafiki i sprawdzić zakres wyjątku parodii

Ocena ryzyka nie zależy wyłącznie od tego, czy za publikację pobrano opłatę. Znaczenie ma także skala dotarcia, powiązanie z ofertą, sposób oznaczenia konta oraz to, czy cudzy materiał pełni funkcję „haczyka” przyciągającego odbiorców. Im silniej mem pracuje na rozpoznawalność marki lub sprzedaż, tym słabszy jest argument, że był jedynie żartem.

Uwaga: usunięcie posta po kilku godzinach nie cofa faktu publikacji. Treść mogła zostać zarchiwizowana, zrzutowana albo podchwycona przez inne profile. Szybka reakcja może ograniczyć rozmiar szkody i znaczenie roszczeń, ale nie zmienia automatycznie bezprawnego charakteru wcześniejszego użycia.

Przed publikacją dobrze przejść prosty test: czy grafika jest cudza, czy konto ma cel zawodowy lub promocyjny oraz czy można wskazać konkretną podstawę korzystania — licencję, zgodę albo ustawowy wyjątek. Jeżeli odpowiedź na ostatnie pytanie brzmi „bo wszyscy tego używają”, materiał nie powinien trafić do publikacji.

Najbezpieczniejszy mem to taki, którego źródło, zakres praw i cel użycia da się obronić również wtedy, gdy autor grafiki, osoba widoczna na zdjęciu lub właściciel marki zapyta o podstawę publikacji.

Zasada 3: Sprawdź, czy Twoja modyfikacja mieści się w prawie cytatu, parodii lub pastiszu

Dodanie własnego podpisu do cudzego zdjęcia nie tworzy automatycznie bezpiecznego mema. W polskim prawie wyjątki pozwalające korzystać z cudzych utworów mają konkretne cele i granice. Trzeba umieć wskazać, dlaczego użycie danego kadru, zdjęcia lub grafiki jest potrzebne właśnie w tej formie.

Prawo cytatu nie służy do „pożyczania” atrakcyjnych obrazków

Prawo cytatu może pozwalać na przytoczenie fragmentu rozpowszechnionego utworu, a w określonych przypadkach także całego utworu plastycznego, fotograficznego lub drobnego. Cytat musi jednak być uzasadniony celem, takim jak wyjaśnianie, polemika, analiza krytyczna, nauczanie albo prawami gatunku twórczości.

W praktyce oznacza to, że cudzy materiał powinien pełnić konkretną funkcję w Twojej wypowiedzi. Nie wystarczy, że dobrze wygląda, zwiększa zasięg albo stanowi rozpoznawalny template.

  • Możliwy cytat: artykuł analizuje sposób przedstawiania polityków w mediach i pokazuje konkretną fotografię prasową, aby omówić jej przekaz.
  • Wątpliwy cytat: profil restauracji używa tej samej fotografii wyłącznie jako tła dla żartu o promocji lunchowej.
  • Bezpieczniejsza alternatywa: stworzenie własnego zdjęcia lub ilustracji, która oddaje podobny sens bez kopiowania konkretnego kadru.

Przy cytacie ważne jest również oznaczenie twórcy i źródła, o ile jest to możliwe. Podanie samego linku do przypadkowego profilu repostującego materiał może nie wystarczyć, jeżeli nie prowadzi on do rzeczywistego autora lub uprawnionego podmiotu.

Parodia wymaga twórczego komentarza, a nie tylko zmiany podpisu

Prawo pozwala korzystać z utworu na potrzeby parodii, pastiszu lub karykatury w zakresie uzasadnionym prawami tych gatunków twórczości. Parodia co do zasady powinna nawiązywać do rozpoznawalnego pierwowzoru, ale jednocześnie wnosić własny, humorystyczny, krytyczny lub polemiczny komentarz. [4]

Podpisywanie dokumentów rozwodowych w biurze
Źródło: Pexels | Autor: https://kaboompics.com/

Istotne jest napięcie między oryginałem a przeróbką: odbiorca powinien widzieć, że nowy materiał żartuje z dzieła, jego konwencji, autora, zjawiska społecznego albo sytuacji, którą utwór symbolizuje. Sama podmiana jednego napisu na reklamowy slogan może nie wystarczyć.

Przykład: twórca nagrywa własną scenę stylizowaną na znany program kulinarny i wykorzystuje tę konwencję do żartu o absurdalnych przepisach internetowych. Taka kreacja może mieć cechy parodii lub pastiszu. Inaczej wygląda sytuacja, gdy firma pobiera rzeczywisty kadr z programu, dodaje logo i wykorzystuje go do promowania produktu. W drugim przypadku cudzy utwór może przede wszystkim pełnić funkcję marketingowego nośnika.

Pastisz to nie kopia 1:1

Pastisz polega zwykle na twórczym naśladowaniu stylu, formy lub charakterystycznej konwencji. Nie wymaga wiernego kopiowania konkretnej fotografii, ilustracji czy sceny filmowej. Właśnie dlatego w wielu sytuacjach rozsądniej jest stworzyć własny materiał inspirowany mechaniką żartu niż pobierać gotowy template.

Jeżeli chcesz zrobić mem „w stylu” teleturnieju, komiksu lub estetyki retro, możesz przygotować własne kadry, własne postacie i własny układ graficzny. Naśladowanie ogólnej konwencji bywa mniej ryzykowne niż użycie oryginalnego logo, charakterystycznych kadrów lub konkretnych materiałów promocyjnych.

Praktyczny test: usuń z mema cudzy obraz. Czy żart, komentarz lub parodystyczny sens nadal da się obronić dzięki Twojemu wkładowi twórczemu? Jeżeli cała siła publikacji znika razem z rozpoznawalnym kadrem, warto ponownie ocenić podstawę prawną użycia.

Trzy pytania przed powołaniem się na wyjątek

  1. Jaki jest cel użycia? Wskaż konkretnie: krytyka, komentarz, analiza, parodia, pastisz lub karykatura. „Bo to zabawne” zwykle nie jest wystarczającą odpowiedzią.
  2. Czy zakres jest proporcjonalny? Wykorzystuj tylko tyle cudzego materiału, ile rzeczywiście potrzebujesz do osiągnięcia celu.
  3. Czy publikacja nie zastępuje oryginału? Mem nie powinien być wygodnym substytutem dla cudzej grafiki, zdjęcia, komiksu lub materiału wideo.

Wyjątki należy interpretować ostrożnie, zwłaszcza przy publikacjach marek i kampaniach o dużym zasięgu. Im bardziej przeróbka przypomina wykorzystanie cudzego materiału jako gotowej kreacji reklamowej, tym trudniej oprzeć ją wyłącznie na prawie cytatu albo parodii.

Zasada 4: Kontroluj prawa do wizerunku uwiecznionych osób

Nawet jeśli masz prawo do samego zdjęcia, nadal możesz potrzebować zgody osoby widocznej na fotografii lub w filmie. Prawo do wizerunku działa obok prawa autorskiego. Oznacza to, że licencja od fotografa nie zawsze obejmuje możliwość swobodnego publikowania twarzy modela, przechodnia, pracownika czy celebryty w formie mema.

Wizerunek to nie tylko twarz

Wizerunek może obejmować cechy pozwalające rozpoznać konkretną osobę: twarz, sylwetkę, charakterystyczny ubiór, fryzurę, tatuaże, sposób przedstawienia lub zestawienie tych elementów z opisem. Zamazanie oczu czarnym paskiem nie zawsze skutecznie anonimizuje bohatera zdjęcia, zwłaszcza w małej społeczności albo w kontekście konkretnego wydarzenia.

Przykład: organizator lokalnego wydarzenia publikuje mem z fotografią uczestniczki, dodając podpis sugerujący, że „przyszła tylko po darmowe jedzenie”. Nawet jeśli zdjęcie wykonano podczas imprezy, taki komentarz może naruszać prawo do wizerunku lub dobra osobiste tej osoby.

Kiedy zgoda może nie być potrzebna?

Co do zasady rozpowszechnianie wizerunku wymaga zezwolenia osoby przedstawionej. Ustawa przewiduje jednak wyjątki, między innymi dla osób powszechnie znanych, gdy wizerunek wykonano w związku z pełnieniem przez nie funkcji publicznych, oraz dla osób stanowiących jedynie szczegół całości, takiej jak zgromadzenie, krajobraz lub publiczna impreza.

Te wyjątki nie są jednak blankietowym pozwoleniem na tworzenie żartobliwych przeróbek. Zdjęcie tłumu z koncertu może być legalnie opublikowane jako relacja z wydarzenia, ale wycięcie jednej osoby z kadru, powiększenie jej twarzy i użycie jej jako bohatera mema może zmienić ocenę prawną.

  • Osoba w tle wydarzenia: ryzyko może być niższe, gdy rzeczywiście pozostaje detalem większej sceny.
  • Wycięty uczestnik imprezy: ryzyko rośnie, ponieważ konkretna osoba staje się głównym tematem publikacji.
  • Znany sportowiec lub polityk: rozpoznawalność nie daje pełnej swobody użycia wizerunku, szczególnie w reklamie lub przekazie sugerującym poparcie dla marki.
  • Pracownik lub klient firmy: zgoda na zdjęcie do relacji z wydarzenia nie musi obejmować wykorzystania go w memie, reklamie lub kampanii z innym przekazem.

Nie zapominaj o dobrach osobistych

Mem może naruszać dobra osobiste także wtedy, gdy wykorzystano własne zdjęcie albo gdy osoba widoczna na nim wyraziła zgodę na publikację w innym kontekście. Ryzykowne są zwłaszcza podpisy ośmieszające, seksualizujące, przypisujące komuś określone zachowania, poglądy, problemy zdrowotne lub cechy charakteru.

Praktyczna zasada: nie twórz żartu, którego nie pokazałbyś osobie ze zdjęcia wraz z jej imieniem i nazwiskiem. Jeżeli mem działa dlatego, że odbiorcy mają rozpoznać konkretną osobę i śmiać się jej kosztem, ryzyko sporu wyraźnie rośnie.

Zasada 5: Stosuj legalne źródła i otwarte licencje przy projektowaniu kreacji

Najskuteczniejszą metodą ograniczania ryzyka jest zaplanowanie źródeł materiałów przed rozpoczęciem projektowania. Zamiast budować mem na przypadkowym screenie lub pliku pobranym z portalu społecznościowego, wybieraj zasoby, dla których możesz udokumentować pochodzenie i zakres uprawnień.

Własna produkcja daje największą kontrolę

Własne zdjęcie, ilustracja, nagranie lub grafika przygotowana przez współpracownika pozwalają najlepiej zarządzać prawami. Nie zwalnia to jednak z obowiązku zadbania o wizerunek osób fotografowanych, muzykę w tle, widoczne dzieła, znaki towarowe albo elementy należące do innych podmiotów. [1]

Jeżeli zlecasz wykonanie mema grafikowi, fotografowi lub agencji, ustal na piśmie przynajmniej:

  • kto jest autorem i kto może korzystać z gotowej kreacji;
  • na jakich polach eksploatacji materiał ma być używany, na przykład w social mediach, reklamie, newsletterze i druku;
  • czy dopuszczalne są późniejsze modyfikacje, skróty i nowe wersje językowe;
  • czy wykonawca gwarantuje legalne pochodzenie użytych zdjęć, fontów, ikon i elementów stockowych;
  • czy uzyskano zgody osób widocznych w kreacji.

Creative Commons czytaj litera po literze

Materiały dostępne na licencjach Creative Commons mogą być przydatne, ale każda wersja licencji ma inne warunki. Nie wystarczy informacja, że obrazek jest „na CC”. Trzeba sprawdzić konkretny wariant, autora, źródło oraz wymagany sposób oznaczenia.

  • CC BY – zwykle pozwala korzystać z materiału także komercyjnie, pod warunkiem prawidłowego uznania autorstwa i spełnienia pozostałych warunków licencji.
  • CC BY-SA – może wymagać udostępnienia opracowania na tej samej licencji.
  • CC BY-ND – zakazuje tworzenia utworów zależnych; dodanie tekstu, kadrowanie lub graficzna przeróbka mogą być problematyczne.
  • CC BY-NC – ogranicza użycie niekomercyjne, dlatego nie jest dobrym wyborem dla marki, kampanii sprzedażowej ani działalności zawodowej o charakterze promocyjnym.
  • CC0 – co do zasady daje najszerszą swobodę, ale nadal należy sprawdzić inne prawa, zwłaszcza wizerunek, znaki towarowe i regulamin źródła.
  • Najważniejsze wnioski

  • Popularność mema nie oznacza, że można go dowolnie kopiować, przerabiać i publikować.
  • Przed użyciem grafiki należy ustalić źródło, status utworu oraz zakres ewentualnej licencji.
  • Publiczna publikacja na profilu firmy lub marki wiąże się z większym ryzykiem niż użycie mema w prywatnej rozmowie.
  • Dozwolony użytek osobisty nie jest uniwersalną podstawą do publikowania cudzych obrazów w internecie.
  • Wykorzystanie mema w reklamie może naruszać prawa autorskie, prawo do wizerunku lub dobra osobiste.
  • Najbezpieczniejszym rozwiązaniem jest własna grafika albo materiał użyty na podstawie odpowiedniej licencji.

Pytania od czytelników

Pytanie czytelnika

Czy samo podanie autora mema wystarczy, aby legalnie opublikować go na profilu firmy?

Odpowiedź redakcji: Nie zawsze. Podanie autora może realizować obowiązek oznaczenia twórcy, ale nie zastępuje licencji ani innej podstawy prawnej do wykorzystania utworu, zwłaszcza w celach promocyjnych.
Pytanie czytelnika

Czy przerobienie zdjęcia na mem oznacza, że powstał nowy, niezależny utwór?

Odpowiedź redakcji: Sama zmiana tekstu lub dodanie prostych elementów nie usuwa praw do wykorzystanego zdjęcia czy kadru. Ocena zależy od zakresu twórczej przeróbki i podstawy prawnej użycia materiału.
Pytanie czytelnika

Czy można użyć mema znalezionego w wyszukiwarce grafik, jeśli nie ma znaku ©?

Odpowiedź redakcji: Nie. Brak znaku © nie oznacza rezygnacji z ochrony. Należy ustalić autora, właściciela praw i warunki licencji dotyczące konkretnego pliku.
Pytanie czytelnika

Jak ograniczyć ryzyko przed opublikowaniem mema przez firmę?

Odpowiedź redakcji: Warto użyć własnej grafiki, kupić odpowiednią licencję albo sprawdzić, czy materiał rzeczywiście można wykorzystać w danym celu. Trzeba też ocenić wizerunek osób oraz treść dopisanego komentarza.

Źródła

Warto przeczytać również